poniedziałek, 29 maja 2017

The Originals The Untold Story. The Rise - Julie Plec [recenzja]



Uh. Minęło ładnych kilka tygodni odkąd ostatni raz tu gościłam. Chaos egzystencjalny i niemoc przelania myśli oraz uczuć na papier sprawiły chwilowy zastój w recenzjach czy też innej mojej aktywności na blogu. Jednak wracam! Mam nadzieję, że na dłużej, ale kto to wie!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją jednej z moich ulubionych książek z półki: NA PEWNO DO NIEJ WRÓCĘ I TO NIE RAZ! Mianowicie The Originals. The Rise. Jest to pierwsza część trylogii poświęconej losom rodziny pierwotnych wampirów Klausa, Elijah i Rebekah Mikaelson. Mowa tu oczywiście o bohaterach popularnego serialu będącego spin-off’em The Vampire Diaries, czyli jednym z moich ulubieńców ekranowych The Originals

Klaus


Losy ich głównych bohaterów przedstawione na kartach powieści zabierają nas w podróż w czasie i pozwalają bliżej poznać każdą z postaci oraz ich losy, jako trójki rodzeństwa związanych daną sobie przed wiekami przysięgą Always & Forever. W rodzinie siła, jednak dotrzymanie słowa danego dosłownie w innym życiu nie jest łatwe. Szczególnie, jeśli ma się przed sobą wieczność.


Elijah


1722 rok, Nowy Orlean
Niemal dziesięć lat mija odkąd rodzeństwo pierwotnych wampirów zawitało do portu Nowego Orleanu. Od tamtego czasu egzystują na łasce czarownic i wilkołaków, którzy to wspólnie zarządzają miastem, żyjąc na jego obrzeżach, bez możliwości posiadania własnej ziemi, głosu w radzie miasta czy możliwości stwarzania nowych wampirów. Mimo wywiązania się z zawartej umowy Mikaelson’owie zaczynają tracić cierpliwość i postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. W tym celu wymyślają plan, który sprawi, że otrzymają to, po co przypłynęli do miasta lata temu. Dom, władzę oraz armię, która zapewni im przewagę nad pozostałymi nadprzyrodzonymi frakcjami. 

Sprawy się komplikują, kiedy do gry wchodzi miłość. Obezwładniające uczucie, które zawładnie zarówno sercem, jak i umysłem zarówno Klausa i Rebekah, którzy tracą z oczu pierwotny cel i zaczynają tworzyć własne wersje planu zdobycia tego, czego pragną. Bez względu na konsekwencje. Bez względu na rodzinę, która czyni ich najsilniejszymi. Za co na koniec przyjdzie im zapłacić najwyższą cenę..

Rebekah


The Originals. The Rise, to niesamowita, pełna pasji i zwrotów akcji oraz czyhającego na każdym kroku niebezpieczeństwa powieść. Ciekawym zabiegiem jest prowadzenie narracji z perspektywy każdego rodzeństwa po kolei. Mamy rozdział opowiadany przez Klausa, Elijah a następnie Rebekah, dzięki czemu można śledzić ich losy oraz kolejne wydarzenia bez stracenia choćby kawałka opowieści. Kolejnym plusem jest długość rozdziałów. Są one stosunkowo krótkie, co daje wrażenie jeszcze szybszego pochłaniania książki niż by to się mogło wydawać w ogóle możliwe! Choć z drugiej strony nawet, jeśli byłyby one długie i tak nie mogłabym się oderwać od tej książki! Jest niesamowita! Julie Plec odwaliła kawał dobrej roboty pisząc ją! A na samym początku wpadając na pomysł przedstawienia i przybliżenia historii Mikaelson’ów sprzed czasów, jakie ukazane są w serialu oraz obdarowania fanów możliwością poznania rodzeństwa z innych stron niż dane nam to jest na ekranie! Jedyne, co mogę dodać, to to, że książka jest warta uwagi i polecenia oraz, co najważniejsze, przeczytania jej na jednym tchnie! 


Seksowna. Niebezpieczna. Nieśmiertelna.



Książka The Originals. The Rise bierze udział w 2017 Reading Challenge. 
4/36 







tutuł: The Originals The Untold Story. The Rise 
autor: Julie Plec 
gatunek:  fantasy 
wydawnictwo: Hodder Children's Books 
strony:384
moja ocena: dobra niczym kawa o poranku









Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.